URODZINY w cieniu EGZAMINU!!!
Jest taki dzień, wyjątkowy,
Jeden jedyny wśród wielu dni.
Niby zwyczajny poranek nowy
A do myślenia daje mi.
Wstaje, przeciągam się jak codziennie
Zaczynam przecież nowy dzień.
Lecz na mej twarzy jest zmęczenie,
Chociaż dopiero zbudziłam się.
Skrzętnie ukrywam myśli swoje,
Obawy gdzieś wypędzam w kąt.
Wszak urodziny dziś są moje
A ja w marzeniach uciekam stąd.
Wracam do czasów dzieciństwa mego,
Beztroskich zabaw, wśród pól i łąk.
Tyle zaznałam wtedy dobrego,
Otaczał mnie las szczerych rąk.
Które mnie zawsze pilnowały,
Dbały, wspierały dawały moc.
I serca które szczerze kochały
Jak ja, zarwały nie jedną noc.
Nie rozumiałam co to znaczy
Przecież ja siły ciągle mam.
A tu już z rana na mnie patrzy,
Mamy zmęczona po nocy twarz.
Minęło tyle pięknych wiosen
Tyle burzliwych przeżyłam lat.
Teraz swój bagaż doświadczeń niosę
I widzę jak się zmienił świat.
Teraz to ja dbam, kocham, wspieram
A kiedy trzeba zarywam noc.
Za to życzenia dzisiaj odbieram
Życzenia, które dają mi moc.
obraz |
I jedną prośbę do życia mam.
Aby to życie dało w darze
Szczęście mym bliskim, bo ja, już je mam!
Monika
Tak się w tym roku złożyło, że w dniu moich urodzin, mój najstarszy syn pisze, egzamin gimnazjalny.
Zamiast się cieszyć tym dniem, naszły mnie dziwne myśli, to stąd ten wiersz. Może trochę smutny...może zbyt smutny ale oddaj mój nastrój. Tak bardzo się martwię a zarazem tak bardzo w niego wierzę!!!
Synu, kopniak na szczęście i pamiętaj, że dla mnie zawsze jesteś najlepszy!!!